Dzięki przełomowej metodzie testów wykorzystanej przez Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny badacze opracowali innowacyjne implanty. Średnio oddychamy 16 milionów razy w ciągu dwóch lat. Testy powinny zająć tyle samo czasu, jednak badacze Łukasiewicz – PIT wystawili wszczepy na takie obciążenie w ciągu miesiąca.
Nowe implanty eliminują potrzebę stosowania drutu, co sprawia, że nie tylko są stabilniejsze, ale także bardziej komfortowe i mniej bolesne dla pacjenta. To innowacja stworzona przez BHH Mikromed, Akademię Górniczo-Hutniczą oraz Łukasiewicz – PIT, we współpracy z chirurgami Kliniki Chirurgii Wad Rozwojowych Dzieci i Traumatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Ma ona zwiększyć komfort pacjenta w przypadku korygowania wad klatki piersiowej.
W nowym implancie wyeliminowano drut, zastępując go stalowymi „łapkami”, które chwytają żebro i mocują wszczep za pomocą odpowiednio dokręconej śruby. Żebra nie są nawiercane. Nowy implant zapewnia stabilność, dzięki czemu nie uszkadza żeber, tkanek ani narządów. Noszenie go jest bardziej stabilne, wygodne i przede wszystkim mniej bolesne.
Przez dwa lata człowiek robi ok. 16 milionów wdechów i wydechów. Testując implanty do korygowania klatki piersiowej na sztucznych żebrach, powinno się zatem robić to także przez dwa lata. Ale badacze z Łukasiewicz – Poznańskiego Instytutu Technologicznego przyspieszyli proces testowania i skrócili go do miesiąca, zachowując tę samą, imponującą liczbę ruchów implantu. Wszystko po to, by pacjenci z deformacjami klatki piersiowej mogli – po wszczepieniu tych implantów – żyć bardziej komfortowo.
Zanim implant zostanie wszczepiony pacjentowi, musi przejść szczegółowe testy. Odbywają się one w Łukasiewicz – PIT, gdzie sprawdza się aż dziesięć różnych rozmiarów wszczepów. Badacze skonstruowali specjalne stanowisko, w którym na implantach przyczepionych do wydrukowanych na drukarce 3D żeber, symuluje się siłę ludzkiego oddychania.